niedziela, 26 lipca 2015

Rozdział 3- ( część 1)- Piąte piętro.



 Dedykowany dla: moniczka:-)
- Dobre te krewetki.- powiedziała Mia sięgając z talerza kolejne owoce morza.
- Kto co lubi.- skomentowała Aisha. – Czemu
nie mieszkamy razem w pokoju?- spytała i przeszła po dużym tarasie.
W sali wciąż siedzieli inni uczniowie i tańczyli do jakiejś dziwnej muzyki.  Aisha chciała pogadać z rudowłosą. Nie chciała dłużej dzielić pokoju z Runą. Do tego ten jej idiotyczny dar. Była przekonana, iż jej nowa współlokatorka kłamie. Gdyby widziała przeszłość zachowywałaby się inaczej. Po za tym ta Runa była taka dziwna. Prawdę mówiąc ona też nie powiedziała jej prawdy.
- Szczerze nie wiem.- odpowiedziała ruda, wciąż patrząc się w księżyc i w rozgwieżdżone niebo.- Twój tata miał to załatwić. – spojrzała na nią.
- Na które piętro cię przydzielili? – spytała.
- Piąte.
- Szlag!- syknęła, a jej ręce zacisnęły się mocniej na srebrnej balustradzie.
Dobrze wiedziała o co chodzi z tymi piętrami. Stopniują je według posiadanego daru.
- Kłamiesz!- powiedziała głośno.
- Nie.- zaprzeczyła ruda i poprawiła swoją błękitną sukienkę.
- Kłamiesz!- powtórzyła.
- Dlaczego?- jej zielone oczy zabłysnęły złością.
Czyżby jej przyjaciółka była zazdrosna?! Ojjojjoj. Niedobrze. Odgarnęła swoje włosy do tyłu i uśmiechnęła się.
- Zazdrościsz?- syknęła.
Aisha zamarła. Myślała, że nie jest jeszcze za późno, a jednak myliła się. To już nie jest jej przyjaciółka. To już nie jest Mia.
- Nie, ale….- nie dokończyła, ponieważ jej rozmówczyni przerwała.
- Nie znosisz faktu, że mogę być od ciebie lepsza!- chciała cos dodać, lecz Aishy już nie było.

Leżała na łóżku i płakała. Sama w nowej szkole, dziwnej szkole. Bez przyjaciółki Bez najlepszej przyjaciółki. Specjalnie w podaniu nie podała całego swojego daru.  Wiedziała, że nie będzie mogła tego dłużej ukrywać, ale nie chciała mieszkać na piątym piętrze. Wszystkim wciska kit, że widzi przeszłość, ale prawda jest inna. Wiedziała, że piątki są specjalne i unikatowe. Jedyne w swoim rodzaju, lecz na piątym piętrze zmieniają się. Tworzy się elita, giną dawne przyjaźnie, więzi….
-Mamusiu, wejdziemy na górę?- spytała kobietę, która lekko się uśmiechnęła.
- Oczywiście.
Wzięła mała na ręce i szły po schodach. I piętro, II, III, IV i nareszcie upragnione piąte.
Różniło się od innych. Nie miało bocznych korytarzy, były tylko jedne białe drzwi…


***********************************************************************************
HEJKA!!!!!!!!!!!
Kolejny rozdział (przynajmniej jego część). 
Nw kiedy pojawi się druga. Wiecie są wakacje a ja podróżuję. 
Czekam na opinię. Wiem, że piękne to nie jest, ale druga część będzie dłuższa. 
Jak tam mijają wam wakacje????????????? 
Bo mi super!
Dobra nie rozpisuję się.
Czekam na komy.  

:) 

4 komentarze:

  1. Wspaniała akcja jakże wciągająca zapraszam do mnie na
    http://bernoldnatropie.blogspot.com/
    Pozdro! M&M

    OdpowiedzUsuń
  2. Oki doki :)
    Mam nadzieję, że będziesz czytać.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę jestem ciekawa tego jej daru. Tajemniczooo!
    Meh, zazdrość. To stanowczo potrafi zniszczyć przyjaźń, ale w sumie osobiście uważam, że jeśli tak łatwo się rozpadła to nigdy nie była prawdziwa.
    Jest dobrze, nie marudź! :D
    Czekam!

    OdpowiedzUsuń
  4. (Wiedziałam XD)
    Rozdział piękny, pisanie dlatego, że dedykowany dla mnie Buhahahahahah!!!
    XD
    Nie no serio super ;))

    No to Buzka :**
    Awwwww...:333
    Haha

    OdpowiedzUsuń